Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
przewrót październiktowy
!grzegorz8smy | poezja / wiersz wolny

to ja patrzałem w drugą stronę gdy
odwracałaś wzrok na mą niekorzyść
kiedy przewracałaś oczami krzesła
stół o pół półki oparte zdjęcie spod

krzyża na którym wiszą nasze ubrania
a języki butów zlizują nam stopy potem
przewrót na powrót i płonie kolejka
na poczcie bank krwi przelanej sklep

z używaną młodzieżą muzeum amnezji
most pod wiaduktem wzdłuż rzeki ulica
ślepa jak kret miasto bez nazwy globusy
gwiazdozbiory w mgławic klaserach w

kolorach dziury materia i źdźbła brzóz
płoną na peryferiach jak oczy którymi w
głowie mi wisły zawracasz aż woda broczy
spod powiek gdy kamień na ramieniu

zostaje o które nikt się nie oprze więc
brnę sam w tę przypowieść niczym nordyk
szatyński co mu drogowcy śnieg wraz z
nartami zwinęli zaskoczeni spod stóp te

kije w dłoniach to wolant którym kręcę
bolera po rondach by tylko się nie
przewrócić by iść smaląc cholewki by
łatwiej mi było powrócić zostać i być

stąd do tej resztki wieczności jeszcze
nie ogryzionej
do kości


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.