Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Skarpety
!kolendra | poezja / wiersz wolny



Umrzeć - tego się nie robi


Po całym tym zamieszaniu z żoną, dzieckiem,
ślubami, religiami, wiarą, komunizmem i ateizmem,
po zamieszaniu z odejściem małżonki na cmentarz,
odejściem syna na swoje zostało niewiele:

trzydzieści sześć metrów kwadratowych mieszkania
plus duży balkon z widokiem na sad, lipy i jarzębiny
oraz regularnie koszoną trawę. Wystarczy,

żeby zaczynać dzień, krzątać się, wyskoczyć
na piwo, zapalić na balkonie (żona nie pozwalała
kopcić w mieszkaniu, weszło to w krew),
a wieczorem spokojnie oglądać telewizję:

wiadomości, sport i pogoda. Czasami film,
gdy dokuczać zaczęła bezsenność, a w głowie
zaczaiło się tajemnicze i śmiertelne. Wkrótce

zostało jeszcze mniej - dwie czarne skarpetki
od dwóch tygodni odpierające ataki burz, deszczu
i wiatru, mocno przypięte do suszarki na balkonie;
przyglądam się im codziennie, kiedy wracam do domu.


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.