Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Twierdze III
!kroolikster | proza / poetycka







(fragmentów część trzecia)


Petra nie chciała wyjść z łóżka. W ogóle najczęściej wolałaby nie.
Nie spała od kilkunastu minut. Jasno, jaśniej w pokoju. Pewnie
dzisiaj będzie piękny dzień. Nie ma nic do jedzenia w domu, pójdę
po te bułeczki sezamowe. Co on teraz robi? Pewnie jeszcze śpi.

Wilhelm odczuł coś mrowiącego w półotwartych powiekach. Więc
znowu? To, co pomyślał, było niewarte zapamiętania. Chciał wszak
pisać tak, jakoby każde zdanie miało być ostatnim. Pożegnalną
modlitwą o chwalebne przejście. Wilhelm nie wiedział tylko do
kogo. Po wyjściu z łazienki Wilhelm zazwyczaj podchodził do okna.
Tak, to jeszcze jest. Tyle cienia, tyle słońca. Zbyt jasno. Trzeba żyć.
Pod opiekę Twoją uciekamy się, Bezdeszczowa Pani. Od dzisiaj
wszystko będzie układało się tak, jak tego chcesz. A bułki?
Bułki z makiem, albo nie - z sezamem.

Nisko i dobrowolnie upadłeś. Tak nisko, jak ogranicza cię dno podłogi.
Zsunąłeś się jakoby ostrożnie, choć nie bacząc na zdradliwą krawędź
parapetu. Czy znudził pana widok tego miasta? To mogła być sekunda.
Tak jak decyzja o zapaleniu papierosa.

Tak, to ja wczoraj zasnąłem na parapecie okna na trzecim piętrze,
kamienica numer pięć. Wszystkie moje wcześniejsze wzloty były
nieuzasadnione. Macie, Szanowni Państwo, rację. Tak, znam tę
grę. Śmiech, Płacz, Radość, o i Rozpacz i... Ale przepraszam, w tamtej
wersji było więcej figur.

Nie przypuszczałeś, że wszystko wypełni się. Nie będzie lęku i pytań.
Zmagania się ze światłem, z głodem nienazwanego. Odnalazłeś tę,
o której przypuszczałeś, że przecież gdzieś jest. Wszystkie strachy
zastąpi niepokój jednej. Tak gwałtownie wspólnej, że rzeczywiście
niewiele trzeba będzie wyjaśniać. Dwadzieścia miesięcy od tramwajowych
polowań. Niezły wynik, przyznasz? Ona stoi o wyciągnięcie ramienia.
Możesz teraz śmiało mówić. Możesz?
- Idziesz? Braciak wyjechał do Zgorzelca. Możemy być przez kilka dni
sami, kumasz?
- Masz?
- Mam.
- Ile?
- Cztery i pół centa.
- Idę.






Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.