Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Czytanie z listu świętego
!kroolikster | proza / poetycka






I weźcie sobie głęboko do serca, żem nie jest buńczuczny. Gdybym był
rzekłbym przecie: jedno jest zaś pewne, że każden z was jest zbiorem
molekuł, które pewnego dnia - ten zaś, z całą pewnością nadejdzie - odwrócą
wektory rozkładu swej energii w nieznanym kierunku i staniecie się czymś
innym. Mógłbym. Ale buńczuczny nie jestem nijak. Zatem powiem wam jedno,
a to wszakoż jakobym nie od siebie mówił: wszystko jest konwencją. Zaprawdę.
Co nie podejmiemy jako rozpaczliwy przykład by moje zdanie podważyć - upadnie.
A choćbyście i przywiedli nadzieję, że i wiary już nie potrzeba, boć mamy
paradygmat weryfikacji naukowego dowodu - upadnie. I jak zapewne niektóren
z was domyśla się, z tegoż powodu twierdzenie Riemanna jest wciąż li tylko
hipotezą. I jak zapewne żaden nie przypuszcza diacetylomorfina jest potrzebna
po to tylko, by znowuż i znowuż ją porzucić - by poczuć się Mesjaszem. Trwajcie
zatem jako i ja trwam. Buńczuczni nie bądźcie jako i ja nie jestem. Niechaj
ust swych nikt nie otwiera, by wyrzec, że wie po co to wszystko. Zostańcie
w żalu i nadziei. Z największą tęsknotą. Skupieni. Niechaj rytm tętna wygra
każdemu z was, to co jest najpotrzebniejsze. Kołysankę na dzień i na noc.




Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.