Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
starczy
!bubug | grafika / ilustracja





Ilustracja do fragmentu "Starcia królów" G.R.R. Martina, wykonana na zamówienie dla Laury (Elle). Poniżej fragment powieści; uwaga na sceny przemocy i spoilery.

"W twarz Sansy mierzył brzydki, żelazny grot bełtu i nie przychodziły jej do głowy żadne inne słowa.
- Oczywiście, że umarł. Miał w gardle moją strzałę. Trafiłem też kobietę, która rzucała kamieniami, ale tylko w ramię. - Zmarszczył brwi i opuścił kuszę. - Ciebie też bym zastrzelił, ale matka mówi, że jeśli to zrobię, zabiją wujka Jaime’a. Dlatego tylko cię ukarzę i zawiadomię twojego brata, co się z tobą stanie, jeśli się nie podda. Psie, uderz ją.
- Ja ją uderzę!
Ser Dontos przepchnął się bliżej, pobrzękując blaszaną zbroją. Był uzbrojony w „morgensztern”, którego kulę stanowił melon.
"Mój Florian." Miała ochotę go pocałować, nie zważając na jego krostowatą skórę i popękane żyłki. Truchtał wokół niej na kiju od miotły i walił ją w głowę melonem, krzycząc: - Zdrada, zdrada.
Sansa osłoniła się dłońmi, chwiejąc się na nogach po każdym uderzeniu. Już podrugim ciosie włosy miała lepkie od soku. Ludzie parsknęli śmiechem. Melon rozleciał się na kawałki. "Śmiej się, Joffrey" - modliła się, gdy sok spływał jej po twarzy i niebieskiej jedwabnej sukni. "Śmiej się i daj mi już spokój."
Król nawet nie zachichotał.
- Boros, Meryn.
Ser Meryn Trant złapał Dontosa za ramię i odepchnął go brutalnie na bok. Rumiany trefniś runął na ziemię razem z miotłą i resztkami melona. Ser Boros pochwycił Sansę.
- Twarz zostawcie - rozkazał Joffrey. - Chcę, żeby była ładna.
Boros zdzielił ją pięścią w brzuch tak mocno, że aż odebrało jej dech w piersiach. Gdy zgięła się wpół, rycerz złapał ją za włosy i wyciągnął miecz. Przez krótką, straszną chwilę była pewna, że chce poderżnąć jej gardło. Kiedy uderzył ją płazem po udach, wydawało się jej, że cios złamał jej nogi. Krzyknęła. W oczach wezbrały jej łzy. "To nie potrwa długo." Wkrótce straciła rachubę uderzeń.
- Starczy - wychrypiał Ogar.
- Nie - sprzeciwił się król. - Borosie, rozbierz ją."




Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.