Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Dama
!bubug | grafika / ilustracja





"W jej sypialni było ciemno jak w bezksiężycową noc. Zaryglowała drzwi i ruszyła na oślep ku oknu. Gdy rozsunęła zasłony, oddech zamarł jej w piersi. Po brzuchach chmur przebiegały złowróżbne, zielone fale, a na niebie lśniły kałuże pomarańczowego blasku. Czerwień i żółć zwykłych pożarów toczyła bój ze szmaragdowym i nefrytowym blaskiem dzikiego ognia. Barwy rozjarzały się, a potem gasły, wydając na świat armie krótko żyjących cieni, które po chwili ginęły. Zielone świty w pół uderzenia serca ustępowały miejsca pomarańczowym zmierzchom. Samo powietrze cuchnęło spalenizną niczym kociołek, który zbyt długo stał na ogniu, aż cała zupa się wygotowała. W nocnym powietrzu unosiły się przypominające roje świetlików węgielki.

Odeszła od okna, kierując się ku bezpiecznemu łożu. Pójdę spać – powiedziała sobie. A kiedy się obudzę, wstanie już nowy dzień, a niebo znowu będzie błękitne. Bitwa się skończy i ktoś mi powie, czy będę żyła, czy umrę.

– Damo – szepnęła płaczliwie, zastanawiając się, czy po śmierci spotka swą wilczycę.

Wtem coś poruszyło się za jej plecami, a z ciemności wynurzyła się dłoń, która złapała ją za nadgarstek.

Rozchyliła wargi, by krzyknąć, lecz druga dłoń zakryła jej usta. Palce były szorstkie, pokryte zgrubieniami i lepkie od krwi.

– Ptaszyno, wiedziałem, że tu przyjdziesz.

Głos był ochrypły i bełkotliwy od alkoholu.

Za oknem, ku gwiazdom pomknęła wirująca lanca nefrytowego blasku, która wypełniła pokój zieloną łuną. Sansa ujrzała go na chwilę, całego w czerni i zieleni. Krew pokrywająca mu twarz miała barwę smoły, a oczy jarzyły się niczym psie ślepia. Potem światło zgasło i znowu stał się masywnym mrocznym kształtem w białym płaszczu."


"Starcie królów", G.R.R.M

Ilustracja wykonana na zamówienie dla Laury (Elle).



Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.